bzwbk

Dość często robię zakupy przez Internet w sklepach, które sprzedają w dolarach. Mój bank rozlicza w takich przypadkach transakcje dość drogo: najpierw przewalutowuje je na EURO, doliczając przy tym 3% prowizji, a dopiero potem na złotówki (po kursie sprzedaży euro). W praktyce w ten sposób tracę średnio około 10 groszy na każdym dolarze.